25.1.10

Podstawy minimalizowania stresu



Dzisiejszy świat, nad czym ciągle ubolewam, jest bardzo szybki. Codzienne życie toczy się w takim tempie, że doba zdaje się być zbyt krótką. Jeśli wprowadzisz w swoje życie niektóre założenia minimalizmu ,będziesz miała więcej czasu, ale nie zawsze będzie się to wiązało z mniejszą ilością stresu. Dzisiaj postanowiłem podzielić się z Tobą, moim zdaniem, najważniejszą i najskuteczniejszą metodą minimalizowania stresu, którą oparłem na własnych doświadczeniach.
Metoda ta jest bardzo prosta w swych założeniach. Całą rzecz należy rozpocząć od zidentyfikowania sytuacji stresowej. Za przykład niech posłuży historia dnia wczorajszego. Planowałem przez cały dzień obejrzeć mecz piłki ręcznej pomiędzy reprezentacją Polski, a Hiszpanii. Sam uprawiałem ten sport w szkole średniej, więc lubię pokibicować naszym reprezentantom. Nie wiedziałem, na którą godzinę zaplanowano rozpoczęcie tego widowiska, więc wszedłem na stronę polskiego związku piłki ręcznej i odnalazłem pożądaną informację. Niestety okazało się, że była błędna i kiedy zasiadłem przed telewizorem oczom moim ukazał się obraz jakiegoś filmu. Po internetowym sprawdzeniu dlaczego nie ma transmisji okazało się, że już jest po meczu. Zdenerwowałem się i zacząłem rzucać obelgi pod adresem moderatorów strony polskiego związku piłki ręcznej (muszę pisać nazwę w całości po zbitek pierwszych liter daje inaczej kojarzący się skrót). Zachowałem się idiotycznie, bo nie zastosowałem opracowanej wcześniej techniki postępowania w takich sytuacjach. Gdybym chwilę pomyślał i rozważył sytuację doszedłbym do wniosku, że nie jestem w stanie obejrzeć meczu ponieważ nie umiem cofnąć się w czasie i że właściwie nic poważnego się nie stało, że tego meczu nie obejrzałem. Życie wszak toczy się dalej, a czas, który miałem przeznaczyć na mecz mogę wykorzystać na napisanie tego posta. Kiedy to sobie uświadomiłem, stres zniknął.
Oczywiście każda sytuacja stresowa jest inna, jednak jako że moja metoda minimalizowania stresu oparta jest na przemyśleniach i racjonalnym podejściu do stresogennych sytuacji, można ją zastosować w szerokim zakresie. Aby w pełni z niej skorzystać po prostu stosuj się do poniższych wskazówek:
  • Bagatelizuj czynniki stresowe. Jeśli coś nie jest bardzo ważne, a Ty się tym stresujesz to rujnujesz swoje zdrowie psychiczne bez powodu. Musisz przestać postępować w ten sposób! Czy to, że ktoś się wepchnął przed Ciebie w kolejkę musi psuć Twoje dobre samopoczucie? Zbagatelizuj całą sytuację, nie pozwól, aby taka błahostka wpływała na Twoje zdrowie.
  • Odgraniczaj się od przeszłości. Jeżeli działanie czynnika stresowego ustało jakiś czas temu pozwól stresowi odejść. Naucz się nie nakręcać spirali stresu, jeśli obiektywnie cała stresująca sytuacja jest już za Tobą. Miałaś stresującą rozmowę z szefową - nie rozpamiętuj jej po zakończeniu, nie krzycz w myślach, po prostu jak najszybciej o niej zapomnij i zajmij się czymś innym, a stres odpłynie w siną dal.
  • Akceptuj rzeczywistość. Świat jest ogromny, a Ty masz wpływ tylko na malutką jego część. Nie możesz zmienić pogody, ani tego, że na drodze jest korek. Musisz to zaakceptować i dostosować się do warunków. Twój stres nie jest Ci do tego potrzebny, więc przestań się stresować.
  • Aktywnie działaj przeciwko stresowi. W poprzednim punkcie poradziłem Ci zaakceptować rzeczywistość. Nie oznacza to jednak bezsilnego czekania na słoneczny dzień czy rozładowanie korka na drodze. Nie możesz zmienić pogody, ale możesz ubrać się adekwatnie do tej, która panuje. Nie możesz zapobiec powstawaniu korków na drodze, ale możesz spróbować je ominąć korzystając z innej drogi. Pamiętaj, że nie musisz zmieniać świata, aby się mniej stresować czasami wystarczy, że odrobinę zmienisz siebie.
Metoda zawarta w tym poście to w zasadzie solidna podstawa, od której polecam zacząć budowanie spokojniejszego życia. Nie jest to jedyny stosowany przeze mnie sposób radzenia sobie ze stresem, ale wydaję mi się, że opisana technika przynosi maksimum korzyści przy minimalnym nakładzie pracy. Myślę, że na tym blogu jeszcze kilka wpisów poświęcę zagadnieniu walki ze stresem, więc jeśli temat jest Ci bliski nie oddalaj się zbyt daleko. Kończąc zapraszam do dzielenia się swoimi przemyśleniami odnośnie tego i innych postów na blogu w komentarzach. Udało mi się je nareszcie uruchomić, a na swoje usprawiedliwienie czemu tak późno, mam tylko to, że dopiero przedwczoraj uświadomiłem sobie, że nie działają tak jak powinny.

3 komentarze:

To jest Kasia pisze...

Staram się zachować podobnie do tego, co opisujesz, kiedy przychodzi na mnie sytuacja stresowa, i działa. To dobry sposób.
Tylko gorzej, jak człowiek najpierw się stresuje, a potem dopiero włącza myślenie - nieraz i nad tym trzeba jeszcze popracować.

Pozdrawiam :)

EWELINA LAURENT pisze...

DZIĘKUJĘ BARDZO. JESTEM BARDZO ZESTRESOWANA I PROSZĘ O WIĘCEJ RAD JEŚLI TO MOŻLIWE,SERDECZNIE POZDRAWIAM

EWELINA LAURENT pisze...

DZIĘKUJĘ BARDZO. JESTEM BARDZO ZESTRESOWANA I PROSZĘ O WIĘCEJ RAD JEŚLI TO MOŻLIWE,SERDECZNIE POZDRAWIAM