9.12.09

Minimalizm - komputer na miarę



Komputer w naszych czasach to w większości domostw jeden z najważniejszych sprzętów. Pamiętaj jednakże, że to tylko przedmiot, więc stosują się do niego zasady prawdziwe dla innych rzeczy. Różnicą jest to, że 90% ludzi uzna, że komputer jest potrzebny w ich życiu, dla nich właśnie przygotowałem krótki poradnik, jak poradzić sobie z doborem odpowiedniego sprzętu i oprogramowania.
Jaki komputer kupić? To pytanie zadajemy sobie na początku. Odpowiedź jest jak zwykle prosta: taki, który spełnia nasze oczekiwania, z lekką nawiązką na poczet aktualizacji oprogramowania (kolejne wersje często mają coraz wyższe wymagania sprzętowe). Przed zakupem sporządź listę czynności, które będziesz wykonywała na komputerze. Jeśli na liście nie znalazły się takie pozycje jak: granie w najnowsze gry, praca w programach specjalistycznych typu Autocad czy Photoshop, skomplikowana obróbka video i dźwięku to praktycznie każdy nowy komputer poradzi sobie z tymi zadaniami, a być może nie ma nawet potrzeby wymieniać starego. Czasami reinstalacja systemu operacyjnego i zainstalowanie tylko rzeczywiście nam potrzebnych programów potrafi zdziałać cuda. Sam piszę na komputerze, mającym ponad 4 lata, który już w momencie zakupu nie należał do demonów prędkości (procesor 1,4 Ghz, 512 MB pamięci RAM, 40 GB pojemności dysku, karta graficzna ATI radeon 7500).
Jakich programów będziemy potrzebować do zaplanowanych zadań? Ta kwestia wymaga szczególnego potraktowania. Naczelną zasadą jest szukanie programów prostych w obsłudze, pozwalających nam osiągnąć cel, bez zbędnych wodotrysków, których i tak nie wykorzystamy. Dodatkową zaletą programu jest jego cena, internet pełen jest darmowych programów, które w prostych zadaniach sprawdzają się równie dobrze jak bardzo drogie pakiety profesjonalne. Dla każdego programu, który wydaje się nam niezbędny wypiszmy listę wykorzystywanych funkcji i zastanówmy się czy nie używamy zbyt skomplikowanych narzędzi.
Dobrym przykładem jest obróbka fotografii. Wiele osób używa do tego celu drogiego Photoshopa, mimo, że korzysta tylko z kilku podstawowych funkcji programu. Tymczasem podobny efekt w przypadku najprostszej obróbki uzyskaliby korzystając z programu Picassa, a w przypadku nieco bardziej skomplikowanych czynności używając Gimp-a. Oba programy są całkowicie darmowe i w mniejszym stopniu obciążają komputer niż Photoshop, pozwalając mniej zaawansowanym fotografikom osiągnąć dokładnie taki sam efekt.
Kolejnym przykład niech dotyczy obróbki tekstu. Tutaj rządzi MS Word, który w pakiecie z Exelem i PowerPointem nie jest wcale takim drogim programem (w momencie pisania tych słów MS Office w wersji Home kosztuje mniej niż 300 złotych). Sam używam tych trzech programów, ale szczerze mówiąc czynię to bardziej ze względów kompatybilności z oprogramowaniem w pracy. Jeśli potrzebujemy darmowego pakietu biurowego możemy zainstalować OpenOffice. Jeśli nie tworzymy prezentacji multimedialnych, po co instalować PowerPointa lub odpowiednik? Jeśli nie potrzebujemy arkusza kalkulacyjnego nie instalujmy go (Excel-a lub odpowiednika) na zapas. Może wystarczy sam MS Word, a jeśli tak, to może zainstalować tyko jego odpowiednik z OpenOffice? Ta notka na bloga powstała w programie Q10, który jest ultra prostym edytorem tekstu, przypominającym bardziej notatnik systemowy niż MS Word. Cały program zajmuje około 1 Mb pamięci i ma wszystkie funkcje potrzebne do wygodnego pisania. Szczerze mówiąc nie wyobrażam już sobie pisanie prostych, niewymagających formatowania tekstów w Wordzie, gdybym miał pisać książkę to tylko używając Q10, lub podobnego programu.
Mógłbym mnożyć podobne przykłady niemalże w nieskończoność, ale zamiast tego wypiszę programy obecne w danej chwili na moim komputerze. Docelowo prawdopodobnie będzie ich więcej, (gdy będę miał znowu dostęp do sieci prawdopodobnie do listy dołączy Flash i Java, a jeśli będę potrzebował oprogramowania specjalistycznego to na dysku zagoszczą ImageJ oraz jakieś programy bioinformatyczne), jednak aktualna lista jest taka:
Windows XP Professional - szczerze mówiąc wystarczyłby mi Win XP Home, ale ponieważ jest to wersja OEM dostarczona z komputerem (laptop IBM T40) to z niej nie rezygnuję
MS Office - zainstalowane Exel, Word i PowerPoint, jako programy potrzebne z racji wykonywanej pracy
7-zip - darmowy i skuteczny program do archiwizacji plików, świetna alternatywa dla WinRar-a
Q10 - darmowy, prosty edytor niesformatowanego tekstu, odpowiednik analogowej maszyny do pisania
Audacity - darmowy program do rejestracji i prostej obróbki dźwięku spełniający moje oczekiwania w tym zakresie
Gimp - darmowy program do obróbki grafiki i zdjęć, alternatywa dla Photoshopa w amatorskich zastosowaniach
Python 2.6 - darmowy, "prosty", skryptowy język programowania wraz z edytorem i innymi potrzebnymi do pisania w nim programów i późniejszego ich uruchamiania
Avira Antivir - darmowy program antywirusowy
Mozilla Firefox - darmowa przeglądarka internetowa, alternatywa dla Internet Explorer-a
foobar2000 - darmowy program do odtwarzania dźwięku w różnych formatach (np. MP3), dobra, lżejsza alternatywa dla Winamp-a mimo, że brak mi kilku funkcjonalności (najbardziej chowania interfejsu programu do jednej malutkiej belki tak jak w Winamp-ie przyciskiem pomiędzy "minimalizuj", a "zamknij")
Foxit Reader - darmowy program do otwierania plików PDF, świetna, szybsza alternatywa dla Adobe Reader
AllPlayer - darmowy program do odtwarzania plików Video
FFdshow - darmowy, alternatywny zestaw kodeków, którego zaletami jest bardzo dobra jakość kodowanego obrazu oraz szybsze działanie na słabszych komputerach
ApTuner - darmowy tuner chromatyczny (mając mikrofon można sobie nastroić gitarę, albo irish tin whistle)
CCcleaner - darmowy program do czyszczenia komputera (pliki tymczasowe, rejestr systemowy plus kilka innych, przydatnych funkcji)
Poza tym posiadam również w systemie (nie zdecydowałem się na odinstalowanie), programy zainstalowane razem w wersją Windowsa XP dostarczonego przez IBM. Najważniejsze z nich to IBM Access (do konfiguracji laptopa), Windows Media Player (odtwarzacz Video i dźwięku), PC Doctor (prosty program do diagnostyki), oprogramowanie dostarczone z kartą graficzną.
Jak widać obecnie mój komputer nie posiada żadnych zbędnych upiększaczy oraz pożeraczy zasobów komputera. Uczciwie przyznaję, że dzięki temu działa szybciej, a na dysku wreszcie jest miejsce na tworzone pliki, co pozwala mi z czystym sumieniem zachęcić Cię abyś zrobiła porządek ze swoim.

0 komentarze: